| | e - SKLEP ale na wsi i GMINNY czy SOŁECKI | |
Wysłany: Tue Sep 26, 2006 9:39 am |
|
|
| Marek Kajdas |
| witryniak niemowlak |
|
 |
| Dołączył: 23 Jun 2006 |
| Posty: 19 |
| Skąd: Księstwo Zatorskie |
|
|
 |
 |
 |
|
Cały czas drąży się temat przedsiębiorczości, indywidualnej działalności gospodarczej i jest to droga dla NIELICZNYCH, NIEWIELU polskich bohaterów, bo być w Polsce przedsiębiorcą, prowadzić swój biznesik to bohaterstwo i patriotyzm narodowy, państwowy jeśli ktoś jest z mniejszości jakiejś.
Jesteście eksperci w wielkim błędzie namawiając ludzi do zakładania jednoosobowych firm z którymi 90% ludzi nie poradzi sobie. Kto sobie poradzi nie potrzebuje WitrynyWiejskiej i innych programów "pomocowych", które wcale prawie nie pomagają, a mają być sztuką dla SZTUKI.
Pomoc prawdziwa dla danej wsi, gminy wymaga osobistego stałego zaangażowania. Po co każdy rolnik, mieszkaniec wsi ma prowadzić własny e - SKLEP ? Chcecie zmusić kobietę która całe dni coś długie w rękodziele, czy na roli do siedzenia w Internecie? Na Boga... litości. Nie tędy droga. Nie warto rozwijać pośrednictwa, typu szukam tanio i sprzedaję drożej. To zdominują mieszkańcy miast, młodzież.
Wieś powinna w sieci sprzedawać to co WYPRODUKUJE ZIEMIA i zręczne ręce artystów, rzemieślników, przedsiębiorców. To tutaj można hodować psy, koty, wszelkie zwierzaki. Żywność wszelkiego rodzaju. To tutaj kobiety zajmują się koronkarstwem itd
Potrzebny jest rozwój spółdzielczości, rzemiosła, spółki, oraz ngo's. Organizacje pozarządowe umożliwiają działalność gospodarczą, to cecha która na wsi bardzo się przyda, kiedy ten sektor wreszcie u nas RUSZY, wystartuje. Naprawdę tu się nic nie zmieniło od 100 lat. Jest w Polsce wiele gmin gdzie nie ma stowarzyszeń i fundacji, związków, federacji, klubów. To się nie mieści w głowie mieszkańcom Warszawy, prawda? Ile osób żyje dosłownie z organizacji w Warszawie jako powiecie? Czy nie tysiące ludzi? Owszem zwykle macie po kilka fuch, nawet kilkanaście.
Na wsiach nie organizacji, albo są niezbyt prężne. Nie ma tego podejścia które ma np FWW. Tego modelu profesjonalizmu. To wymaga lat szkoleń, ale jakiemu samorządowcowi na wsi na tym zależało po 1989 roku? W ilu wsiach były takie szkolenia jakie teraz realizuje w Osieczanach koło Myślenic w Małopolsce tandem FWIE i TnZ. To tzw Pozarządowy Inkubator Kadr. Taka kuźnia ngo's.
25 dni szkoleń, 20 noclegów w hotelu (wszystko usunięto) następnie pomoc w znalezieniu pięciomiesiecznego stażu w ngo's. Która wiejska gmina rozumie że bez takich programów co roku nie da się zbudować III sektora? Jaki wójt rozumie że jego gmina umiera? Kto będzie chciał mieszkać na wsi z młodych, samorządowcy żyją w swoim matriksie, mają swoje renty, emerytury górnicze czy mundurowe czy oświatowe po 25 latach pracy (gdzie jest drugi taki kraj na świecie jak Polska pod tym względem?) i myślą że będzie jak drzewiej...
Nie będzie.
Gminy będą jeszcze za ich starości starzały się w szokującym tempie, ludzie młodzie wyjadą ze wsi. To źle wpływa na całą społeczność, padną sklepy (i tak wielu kupuje w hipermarketach) bary (w miastach są fajniejsze kluby, pizzerie, puby, restauracje) padną usługi, szkoły, rzemiosło. Gminy wiejskie staną się umieralniami, sypialniami emerytów, rencistów i garstki młodszych.
Tymczasem e-sklepy mogą trochę pomóc ożywić wsie.
Ja to widzę albo w podejściu non profit ngo's albo spółdzielczość, ewentualnie w przyszłości spółki zoo.
Powstaje gminna spółdzielnia E - SKLEP PRZECISZÓW. Portal internetowy raczej niż prosta aplikacja w sieci jako to centrum. Ludzie produkują towary, a spółdzielnia sprzedaje. Nie tylko w swoim sklepie jednym, ale też w allegro, w pasażach, gdzie się tylko to wydaje opłacalne, zasadne.
System pakowania, dystrybucja, kurierzy swoi na bliższe odłegłości. Księgowość. Nadążacie? Tylko jak to zrobić.... ano trzeba zacząć od fundacji, czy stowarzyszenia, która oswoi ludzi z tematem, zorganizuje pierwsze próby na zasadzie programów aktywizacyjnych dla bezrobotnych, dla beneficjentów pomocy społecznej.
Podejście ngo's wytoruje drogę do spółdzielni socjalnej, a następnie drugiej otwartej dla całej gminy czy dużego sołectwa. Moje sołectwo ma 4 tys ludzi... niejedno miasteczko w Polsce jest mniejsze. Docelowo ngo's mogą powoływać spółki i je kontrolować.
Warto pamiętać że do ngo's może należeć cała wieś od np 16 roku życia, zatem cała społeczność może kontrolować np sołecką spółkę zoo E - SKLEP. Teoretycznie nawet fundację może ufundować 300 osób, choć nie wiem jaki jest rekord, to zresztą zbyteczne, można tak ułożyć statut fundacji że założyciel przekaże władzę w ręce RADY FUNDATORÓW i po problemie. Każdy wpłaci po 10zł i cała wieś będzie radą fundatorów z równymi prawami. Dobrze mówię, czy niekoniecznie...
Piszę o tym wszystkim, bo pewne sam produkowałbym jako hobby od czasu do czasu jakieś rękodzieło, ale gdyby był taki sołecki, czy spółdzielczy czy nawet komercyjny E -SKLEP na miejscu. Zanoszę np jakieś cacko z drewna, np z korzenia, czy czegoś do punktu skupu E sklepu. Umawiamy się że ceną minimalną jest np 20zł i reszta dla właściciela sklepu, czy dla spółdzielni czyli... dla mnie kolejny zysk, bo rękodzielnicy byliby przecież na ogół spółdzielcami.
Czy ja jestem głupi czy genialny? Wszyscy mnie wysyłają do leczenia psychiatrycznego z moich okolic.
E - Sklep to niezły biznes może być, ale warto pomyśleć o podejściu spółdzielczym i non profit.
W ngo's artyści sprzedawali by swoje rzeczy zysk poświecając w całości na szczytne cele, np dla dzieci, na walkę z bezrobociem - w sposób naprawdę mądry. Weźmy przeciętną rodzinę wielodzietną. Ojciec pije i zarabia 1000zł, albo nie-ma zasiłek z opieki społecznej, matka pracuje za 700 zł jako sprzątaczka, albo raczej nie ma pracy. Od 15 lat to samo. Gmina jej nie pomoże we właściwy sposób. Urząd pracy także, zresztą są tam zarejestrowani fikcyjnie, albo i nie. Co dalej? Należy rodzinie sporządzić PROFIL, zbadać co jest przyczyną biedy, bezrobocia, chorób itd
Ojca wysłać na kurs prawa jazdy zawodowego i operatora ciężkich maszyn budowlanych, albo spawacza, albo posłać do szkoły budowlanej i szkolić na fachowca z PAPIERAMI. Na pewno edukacja, nauka języka obcego, niemiecki, angielski, czeski, słowacki... hehehe.
Matkę nauczyć rękodzieła, odkryć co potrafi, albo przestawić gospodarkę na nowy profil, może rolnictwo ekologiczne i agroturystyka równocześnie. Stary może założyć kuźnię dla gości, pokaz dawnych rzemiosł wiejskich, małomiasteczkowych i sprzedawać wyroby gościom, oraz e-sklepie.
Cała bieda na wsi jest z powodu zacofanych samorządowców, braku ngo's, mediów lokalnych i niskiego poziomu wykształcenia mieszkańców wsi. Szkoły dla dorosłych są w miastach. To są spore koszty, dojazdy utrudniony bez PKS, PKP, busów w weekendy, a wtedy są szkoły zaoczne, kursy eksternistyczne.
Temat rzeka.
Piszę to wszystko na bazie OSOBISTYCH doświadczeń. Sam jestem niewykształconym frustratem ze wsi w depresji, którego III RP zabiła na wskutek strukturalnych przemian przemysłu ciężkiego, pracowałem całe życie od szkoły w jednym zakładzie, załoga była jak RODZINA, jak sekta. Sam się nie obudzę. Ludzie mają naprawdę różne problemy, różne czynniki wpędzają w biedę, ale kiedy się w niej jest, to jak w bagnie po szyję z powolnym zanurzaniem się. Nawet jeżeli z Polski wyjedzie 10 mln ludzi do pracy zagranicę (niedługo USA i cały świat) to będzie nadal ogromny poziom biedy, bezrobocia... poważnie. Zostaną ludzie, którzy więcej myślą o śmierci niż o pracy, karierze. Apatia, senność, bierność, niewiara w siebie - brak siły, wiedzy, woli do pokonywania przeszkód.
To się zaczęło od PGR, od Balcerowicza trwa już 17 lat bez zmian żadnych na lepsze. Jest Polska A (czyli wielkie miasta) B czyli powiatowe miasta zwykle, Polska C i D i...
Polska x nieznana gdzie ludzie głodują wręcz, niedożywienie, choroby od których młodzi ludzie umierają jak w Afryce. Ludzie litują się na koniami bez nogi, psami, ale nie litują się nad dziećmi z biednych rodzin zwykle na wsiach. Samorządowcy z lat 50-60 walczyli o szkoły dla swoich dzieci, teraz zamykają je dla innych. Dzieci 7 letnie w 20 stopniowy mróz idą same kilometrami do szkół scalanych w jeden gminny system wielkiej szkoły z 40 osobowymi klasami. Szcześliwcy są wożeni rowerami rodziców.
Są dzieci LEPSZE te których rodzice mają samochody i to niezłe niekiedy którymi wożą dzieci do szkoły i dzieci GORSZE, które chodzą pieszo, jeżdżą PKS nadaremnie błagając o szkolnegobusa... za rok.. i tak mija 6 lat podstawówki, 3 lata gimnazjum. LO i bezrobocie, albo emigracja.
Hodujemy od 17 lat pokolenia nienawidzące Polski. Hodujemy emigrantów, którzy nie jadą zarobić, ale uciekają z Polski raczej na ZAWSZE. Kto do tego dopuścił? Jakie elity mogą aż tak nienawidzić Polaków, Polski? O co naprawdę walczył Kuroń w KOR i negocjując z SB w latach 80 tych? O głód w Polsce przez następne dwie dekady? To była polityka brudna. Te elity zawładnęły Polską na dekady, uzurpują sobie prawo do Polski, która jest NASZA, wszystkich. Okłamał Kuroń z Michnikiem Polaków, bo nikt nie chciał takiego modelu państwa, z taką nędzą, biedą, przestępczością, nierównościami które narastają. Czy ludzie wsi chcieli upadku swoich gmin głosując na Kuronia i jego kolesiów? Gdzie mieliście rozum ludzie... ludzie... Teraz znowu wygrają Ci sami ludzi przefarbowani tym razem na PD-PO.
Przecież poziom ubóstwa rośnie, to III świat. Bogaci i reszta biedaków, nędzarzy którym firma płaci 700zł bo więcej nie MUSI. Kiedy słyszę o KOR to ciśnienie mi rośnie, gdyby to był naprawdę Komitety Obrony Robotników czy Komitet Samoobrony Społecznej KOR, to naprawdę Ci ludzie nie zbudowaliby III RP z taką krzywdą dla ludzi pracy, ludzi ze wsi.
Piszę o tym, żebyście wiedzieli komu wieś zawdzięcza biedę, czemu padły PGR. To KOR-niki (wierchuszka) zgotowały Wam nam ten los... ich eksperci, ekonomiści, doktrynerzy, środowisko które wytłukło politycznie i grami-współpracą z reżimem PRL bohaterską I Solidarność, ludzi naprawdę światłych jak Andrzeja Gwiazdę, człowieka naprawdę zatroskanego o Polskę, ale nie polityka, gdyby nim był, byłby PREZYDENTEM, premierem, ministrem pracy itd . Tacy ludzie jak Michnik, Kuroń Wałęsa dosłownie stratowali idealistów. To ich Polska, nie nasza.
Co możemy zrobić teraz? Ano budować demokrację od DOŁU, od parafii, sołectw, od GMIN. Mam nadzieję że młodzi ludzie wygrają te wybory samorządowe, ze starymi nie sposób poważnie dyskutować, wiedzą swoje i tyle. Nie wprowadzą żadnych zmian. Tam gdzie są na wsiach, w gminach światli ludzie, to od razu JEST LEPIEJ, co widać czuć nawet, gdyż nie śmierdzi tak jak w zacofanej wsi.
Wiele zależy od tych wyborów, nawet e - sklepy na wsiach [/i] |
|
|
|
|
 |
 |
Wysłany: Thu Sep 28, 2006 10:37 pm |
|
|
| Lukas |
| Site Admin |
 |
 |
| Dołączył: 02 Oct 2004 |
| Posty: 44 |
| Skąd: Srebrna Góra |
|
|
 |
 |
 |
|
Marku, a możesz w skrucie powiedziec o co ci naprawde chodzi? bo szczerze ci powiem ze czytam to 3 raz i dokładnie nie wiem do kogo masz pretensje? widze ze do wszystkich... ale moge się mylić.
i nie wydaje mi sie ze od samorządu zalezy jak ci sie zyje. to twoje zycie wiec jaki na nie wplyw ma wojt czy burmistrz... tylko takie ze bedziesz mógł wracac do domu po nawierzchni biutumicznej lub szutrowej, isc do szkoły na nogach lub bysem. ale to tylko wpływa w ten sposób ze jest wygodniej co nie oznacza ze bedziesz lepiej zarabiał.
i całkowicie nie rozumiem. najpierw negujesz a potem (tak przynajmniej mi sie zdaje pochwalasz pomysł e-sklepu)
podejrzewam ze zostałes mocno skrzywdzony przez jak mi sie wydaj a napewno ci sie tak wydaje przez system...
w kazdym razie zaintrygowałes mnie i prosze o streszczenie tematu.
pozdrawiam serdecznie |
|
|
|
|
 |
 |
Wysłany: Fri Sep 29, 2006 8:42 am |
|
|
| Marek Kajdas |
| witryniak niemowlak |
|
 |
| Dołączył: 23 Jun 2006 |
| Posty: 19 |
| Skąd: Księstwo Zatorskie |
|
|
 |
 |
 |
|
| Lukas napisał: | Marku, a możesz w skrucie powiedziec o co ci naprawde chodzi? bo szczerze ci powiem ze czytam to 3 raz i dokładnie nie wiem do kogo masz pretensje? widze ze do wszystkich... ale moge się mylić.
i nie wydaje mi sie ze od samorządu zalezy jak ci sie zyje. to twoje zycie wiec jaki na nie wplyw ma wojt czy burmistrz... tylko takie ze bedziesz mógł wracac do domu po nawierzchni biutumicznej lub szutrowej, isc do szkoły na nogach lub bysem. ale to tylko wpływa w ten sposób ze jest wygodniej co nie oznacza ze bedziesz lepiej zarabiał.
i całkowicie nie rozumiem. najpierw negujesz a potem (tak przynajmniej mi sie zdaje pochwalasz pomysł e-sklepu)
podejrzewam ze zostałes mocno skrzywdzony przez jak mi sie wydaj a napewno ci sie tak wydaje przez system...
w kazdym razie zaintrygowałes mnie i prosze o streszczenie tematu.
pozdrawiam serdecznie |
Nie chodzi o mnie. Ja chyba nie jestem reformowalny jak się do mówi. Koniec tematu. Pięć lat poza rynkiem pracy to zbyt wiele żeby to nie zmieniło trwale człowieka. Ja już nie chcę pracy typowej, dlatego myślę że fundacja, jej prowadzenie byłoby czymś dla mnie ODPOWIEDNIM. Wyzwania, brak szablonów, wolność, kreacje. Moim hobby staje się szukanie rozwiązań do zapobiegania wykluczeniom niekiedy prawie całych miejscowości, gmin. Chyba wiecie że są takie i to nie tylko PGR-owskie. Czuję że masz poglądy mocno liberalne, a może bliskie anarchii nawet - wójt czy burmistrz (dużo jest gmin miejsko-gminnych) w społeczności biednej, bezrobotnej wraz z samorządowcami i ngo's (najpierw zwykle trzeba je wykreować) muszą dokonać cudów! Nie chodzi o drogi czy zepewnie 21% tlenu w powietrzu, wody w kranach, gazu, kanalizacji To są zadania TYPOWE, bezdyskusyjne.
Samorządowcy naprawdę będący prawdziwymi samorządowcami wraz ngo's, które zwykle współtworzą na wsiach starają się podnosić społeczność, rozwijać całość, mają PLAN który układają z mieszkańcami, ekspertami spoza regionu. To są prawdziwe strategie rozwoju, prawdziwe plany rozwoju lokalnego, zagospodarowania, ochrony przyrody, środowiska, gospodarka odpadami,ściekami, komunikacja publiczna i nawet transport, składy głupiego węgla żeby rolnicy nie musieli 100 km jechać, tracić całe DOBY, na przywiezienie opału, drewna, piasku, żwiru itd To zaplecze dla rolnictwa, nie każde miasto jest takim ośrodkiem - zapleczem, rolnictwo np u nas jest schyłkowe, pora postawić na coś NOWEGO co ożywi te 1-5 hektarowe działki.
Jestem SERCEM za e-sklepami, za Internetem w każdym naszym aspekcie życia, byle wiedzieć co ważniejsze, co jest światem realnym, rzeczywistym co może być matrixem sieci, ulotnością. Wszystko rozbija się o wyuczenie ludzi umiejętności korzystania z sieci, komputera, e-handlu, bankowości, płatności, ale i podatków. Nie zaprzeczycie że to SZARA STREFA w wielkim obszarze. Zwłaszcza allegro, ale pewnie wiele małych e-sklepików też.
Chciałem tylko przedstawić Wam konieczność opracowania koncepcji e-sklepów dla całych społeczności, dla sołectw, osad, czy np grupy ludzi z danej gminy. To mogą być spółdzielnie socjalne i zwykle, może rzemieślnicze, może artystów ludowych. Może to być spółka przedsiębiorców, wreszcie może to być ngo's i zyski pójdą na cele pożytku publicznego w danej gminie, regionie.
Tu cały czas trwała debata o sklepie dla rolnika. Wierzycie że jest to oferta dla większości 40-60 latków ze wsi? Nierzadko po podstawówce? Młodzi uciekają, albo maja pracę i brak już siły, czasu, zapału na dalsze projekty. Dla mnie e-sklep to tylko jeden z pomysłów które może kreować dla społeczności LGD, jakieś zaangażowane lokalne ngo's głównie młodych ludzi. Tego trzeba.
Trzeba w Polsce w każdym sołectwie (w gminie federacje ngo's) nowej prężnej organizacji pozarządowej zdolnej dbać o wieś lepiej niż wyłonieni układami samorządowcy. Nie ma demokracji lokalnej w każdej gminie, w wielu jest zrezygnowanie, utrwalają się układy zbudowane w latach 80 tych, niekiedy 70 tych. Zatem tylko organizacje, tylko kilkunastu zakręconych ludzi uzupełniających się nawzajem może obudzić każde sołectwo, które śpi. Które śpią? TAM GDZIE JEST BIEDA, syf, dziadostwo, nuda i może być za późno dla niektórych sołectw, gmin nawet. Wtedy trzeba je łączyć w większe ośrodki, innej rady nie ma. Bez młodych gmina zgaśnie i tak. Trzeba wyjątkowych idei żeby sprowadzić młodzież na wieś, już innych ludzi, swoim rozproszą się po świecie i niewielu wróci z wielkich miast do 200 osobowego sołectwa, wielkiej małej rodziny, gdzie kilku ludzi może wszystko zniszczyć, albo wiele zbudować.
O mnie się nie martwcie, troskajmy się wspólnie o Polskę. Dobro wsi, a wsie to nasz skarb, naprawdę. Gdyby tylko ludzie żyli sobie, trwała normalna wymiana pokoleniowa. Demografia...
Chciałeś skrótu?
Jestem za e-sklepami i e-handlem i e-usługami itd Jestem tylko przeciwny e-związkom, e-przyjaźni, miłości, e-życiu. Mam projekt forum w budowie, który może pchnąć nasz temat do przodu w najbardziej zapadłych wsiach Małopolski na początek. Przypominam że to góry w dużej mierze. Zatem zima trwa niekiedy pół roku. Czasu dużo na sieć, byle ona była... nie wszędzie jest Neostrada. Jeżeli nie ma DSL, to nie ma i sieci radiowych. Nadzieja jest w komórkach na już, WIMAX na jutro, acz Tepsa przecież podłącza co roku Neostradę do nowych gmin.
Mam pretensje do wszystkich (do siebie też) za naszą niedojrzałość obywatelską w sensie lokalnym, mniejsza o poglądy polityczne, chodzi o aktywność w wybieraniu dobrych samorządowców, kandydowaniu ludzi godnych, którzy rzadko się uaktywniają realizując się np jako dyrektor w sąsiedniej gminie, czy kierownik w innym województwie. Tacy ludzie na wsiach są BEZCENNI! Byle chcieli być samorządowcami, to samo młodzi studenci. Nie może 20 latek być sołtysem, czy choć w radzie sołeckiej zdobyć pierwsze doświadczenie?
Brak tej aktywności, także w sferze społecznictwa, ngo's owocuje syndromem blokowiska, czy domu wieżowca. Ludzie na wsi z mlodszych pokoleń przestali się znać, rozmawiać ze sobą. Na własne życzenie niszczymy to co najcenniejsze na wsi - bliskość ludzi, pomoc sąsiedzką, współpracę w społecznictwie, komitetach budowy czegoś tam. To nasze pokolenia 20-30 latków... to my zabijamy wieś. Uciekamy zamiast szukać złotego środka. Zapraszam do mojego forum. Tam możemy rozwijać debaty o poszczególnych gminach Małopolski, czy temat rewitalizacji czy 1000 innych ogólnych.
PS. Teraz zajrzałem Łukasz na forum którym admininistrujesz www.stoszowice.pl/forum/ i witrynę gminy www.stoszowice.pl Widzę że jesteście w E-vicie. Jednak forum gminne kuleje. To potwierdza że radni, samorządowcy, budżetówka musi dorosnąć ze społecznością do dwukierunkowej komunikacji tą drogą. Trzeba lud i elity oswoić prasą lokalną, ulotkami, plakatami, folderami. Jesteś adminem całego portalu Stoszowic? Srebrną Górę zaliczyłem... bez jej zwiedzania przez takie dwie ładne dziewczyny Nocowaliśmy w namiotach nad jakimś basenem w zamkniętym ośrodku. Szkoda że nie zwiedziłem twierdzy doszliśmy tylko do schroniska, plus postój na przełęczy. Miałem też potężna problem wrócić ze Srebrnej Góry do domu, cały dzień koszmarnej jazdy chyba wszystkim co jeździ. Komunikacja jest straszna w moje strony (okolice Wadowic) www.przeciszow.iap.pl Ech te wasze linie kolejowe... co za koszmar. |
|
|
|
|
 |
 |
| Forum Strona Główna » e-sklep |
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Wszystkie czasy w strefie GMT
Strona 1 z 1
|
|
|
|
|